NLP - nieuczciwe techniki negocjacji?
Peter Wrycz pisze o NLP jako o studium subiektywnego doświadczenia, które dostarcza wiedzy na temat tego w jaki sposób nasze wzorce spostrzegania i myślenia prowadzą do sukcesu lub porażki. Dla wielu teoretyków, NLP jest kierunkiem psychoterapii, zwracającym szczególną uwagę na sposób w jaki powstają i zmieniają się ludzkie wzorce spostrzegania i myślenia. Jeżeli NLP jest przedmiotem badań naukowych i doświadczeń, u których podstaw leży chęć niesienia pomocy ludziom, to nie wzbudza to kontrowersyjnych dyskusji nad moralnością i etyką NLP. O sukcesie tej dziedziny psychologii, miał decydować zestaw wzorców komunikacji werbalnej i niewerbalnej – tak zakładali twórcy NLP i nie pomylili się. Bandler i Grinder stworzyli Neurolingwistyczne Programowanie, które miało być wykorzystane do zwiększania efektywności komunikacji, przeprowadzania zmian w terapii, przyspieszania uczenia się i zwiększania radości z życia. Stało się jednak coś, co w środowisku naukowym wzbudziło wiele kontrowersji... Fakt wykorzystywania NLP głównie w technikach negocjacji i sprzedaży, przyczynił się najbardziej do jego rozpowszechnienia w świecie biznesu, a nie nauki i strefie niesienia pomocy psychologicznej człowiekowi. Dlatego też, przeważająca część specjalistów uważa NLP za metodę pseudopsychologiczną, której praktykowanie przynosi na dłuższą metę więcej szkód niż pożytku. Przeciwnicy tego typu metod terapeutycznych, zarzucają technice NLP wątłe podstawy teoretyczne, amoralność, krótkotrwałość efektów, arogancję terapeutów, manipulacje i czysto komercyjne podejście do tematu. W świecie biznesu, gdzie technika negocjacji i sztuka perswazji pomagają w odnoszeniu spektakularnych sukcesów, nikt nie postrzega NLP jako nieuczciwej drogi... Powszechnie wiadomo, że cel uświęca środki i dlatego szkolenia biznesowe w zakresie NLP cieszą się coraz większym powodzeniem, a uczestnictwo w nich, świadczy o profesjonalnym i przyszłościowym podejściu do pracy.